Tomasz Błeszyński - od 2007 r. bloguje na Money.pl
Dzielnica czy okolica 2008-03-31 20:08
 Oceń wpis
   
Wybierając lokum, warto zwrócić uwagę na jego sąsiedztwo - mówi Tomasz Błeszyński, doradca  rynku nieruchomości

Rzeczpospolita: Kiedy inwestycja jest dobrze zlokalizowana?

Tomasz Błeszyński: Wiele czynników wpływa na to, czy daną lokalizację można uznać za dobrą lub złą. Zależy to przede wszystkim od lokalnego rynku nieruchomości, kierunku, w jakim się rozwija dane miasto czy miejscowość. Na przykład pewien deweloper kupił w Trójmieście działkę, która ma dobrą lokalizację, bo znajduje się przy drodze przelotowej łączącej Gdańsk z Sopotem i Gdynią. Chce zbudować blok mieszkalny. Jednak to pomysł, moim zdaniem chybiony, gdyż klientów będzie odstraszał zbyt duży hałas samochodów oraz inne uciążliwości z tym związane.

Zbyt duże natężenie hałasu, korki uliczne to niestety domena wielu śródmiejskich lokalizacji, zwłaszcza w Warszawie. Choć mieszkania przy Al. Jerozolimskich czy Marszałkowskiej są drogie, raczej nie są kupowane po to, aby w nich zamieszkać, tylko na wynajem lub są traktowane jako inwestycja.

Na co więc zwrócić uwagę, szukając lokum?

Przede wszystkim na odpowiednie sąsiedztwo. Samą bowiem nieruchomość – dom czy mieszkanie – możemy odnowić, przebudować czy wyremontować, natomiast sąsiedztwa nie zmienimy. Dziś deweloperzy w niektórych miastach budują piękne apartamentowce wciśnięte w obskurne, stare budynki. Takie inwestycje niestety pojawiają się coraz częściej, gdyż nie ma już wolnych atrakcyjnych działek. Tymczasem budynki nawet nieciekawie zlokalizowane, tj. z ubogą infrastrukturą drogową czy komunikacyjną, ale z dobrym sąsiedztwem, mają w sobie duży potencjał. A takim dobrym sąsiedztwem jest np. brak zwartej zabudowy czy wręcz slumsów. Pamiętajmy – zawsze inwestorzy czy deweloperzy będą wmawiać klientom, że lokalizacja ich projektu jest doskonała, opisując piękny park w pobliżu czy też wyliczając pobliskie szkoły, przychodnie itd. Warto jednak samemu sprawdzić, czy np. park, o którym mowa, jest bezpieczny, a szkoła cieszy się jakimkolwiek uznaniem. Bo inaczej przyjdzie nam wozić dzieci na drugi koniec miasta

Czy moda na lokalizację ulega zmianie?

Owszem, i to nawet często. A o tym, co jest na topie, a co passé, zwykle decydują niestety deweloperzy, realizując swoją strategią marketingową. Często również nakręcają się sami klienci – na przykład w latach 90. najmodniejszą dzielnicą w Łodzi było Złotno, gdzie zakup działki graniczył z cudem, a jej cena była niebotycznie wysoka. Jednak kilka lat później prestiż tej dzielnicy zmalał na rzecz położonego kilkanaście kilometrów dalej Smulska, które już dziś również nie cieszy się taką popularnością jak na początku nowego millennium. Od trzech lat panuje natomiast moda na domy w miejscowości Kalonka niedaleko Łodzi... Tak więc moda na lokalizacje zmienia się szybko, tak jak preferencje kupujących nieruchomości.

Jak więc szukać dobrej lokalizacji, która nie będzie podatna na okresową modę?

Skoncentrujmy się na rzeczywistej funkcjonalności tej lokalizacji, czyli jej sąsiedztwie. Liczy się również sama nieruchomość – należy sprawdzić jej stan techniczny, prawny oraz jakie będą koszty utrzymania danej nieruchomości. Na przykład jeśli kupujemy mieszkanie nawet w dobrej, prestiżowej dzielnicy, warto się zastanowić, czy będziemy w nim tylko mieszkać, czy też w sytuacji krytycznej da się je lukratywnie wynająć lub przebudować na biuro.

Czy klienci są tego świadomi?

Niestety, z reguły nie. Klienci kierują się głównie modą, bez głębszego przemyślenia, jakie rzeczywiste korzyści przyniesie zakup danego mieszkania, domu czy działki. Podobnie zresztą postępują deweloperzy – często nie kierują się żadnymi racjonalnymi przesłankami, szukając miejsca na swoją inwestycję. Wybierają na chybił trafił, biorąc pod uwagę cenę ziemi oraz ile na siłę da się na niej wybudować. Trwa nieustanna walka o PUM, kto więcej wyciśnie, ten więcej zarobi. Brakuje rzetelnych analiz lokalizacji. Inwestorzy oszczędzają, nie zatrudniają do tego profesjonalnych doradców, wolą sami żonglować danymi dla swoich potrzeb.

Źródło : Rzeczpospolita- Dorota Kaczyńska 31-03-2008
 
Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
Doradca Rynku Nieruchomości, Coach biznesu, Bloger.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-05-23 12:46
Janwar do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także w jedną i[...]
 
2017-05-23 09:56
Lodzianin do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Zgadzam się w 100%
 
2017-05-22 21:36
Martinos10 do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Głupoty Pan Tomasz wygaduje, ... jakie call center? Tak było 10, 15 lat temu... nowoczesne[...]
 
2017-05-16 13:32
Robert Bogdański do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to: Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a[...]
 
2017-05-15 12:14
PsychOPAT do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna wytyczna.[...]