Tomasz Błeszyński - od 2007 r. bloguje na Money.pl
 Oceń wpis
   

Dla blisko 400 właścicieli loftów w zrewitalizowanej przędzalni Karola Scheiblera przy ul. Tymienieckiego skończył się czas nerwowego oczekiwania. Deweloper uzyskał właśnie pozwolenie na użytkowanie obiektu. Można odbierać klucze i wykańczać mieszkania.

Na ten moment właściciele loftów (wśród nich m.in. Borys Szyc, Olivier Janiak i muzycy z Blue Cafe) czekali aż o 16 miesięcy dłużej niż początkowo zapowiadano! Inwestycja, rozpoczęta w listopadzie 2006 r., miała być bowiem zakończona w grudniu 2008 r.

- Dostaliśmy z żoną loft w prezencie ślubnym od rodziców - mówi pan Marek, właściciel trzech pokoi (ok. 90 mkw.). - Mieliśmy wprowadzić się do niego tuż po ślubie. Tymczasem minął już rok, a my cały czas mieszkamy w wynajmowanych czterech kątach, wydając na to niepotrzebnie pieniądze.

Niektórzy właściciele stracili cierpliwość i już zgłosili się do inwestora z żądaniem odszkodowania.

- Opóźnienie wynikło z przyczyn niezależnych od nas - twierdzi Dorota Urawska, przedstawicielka inwestora. - Rewitalizacja starych budynków niesie ze sobą liczne niespodzianki, sytuacje, których nie da się przewidzieć. Prowadzimy negocjacje z właścicielami lokali, którzy wystąpili z żądaniami finansowymi. Takich przypadków jest jednak kilka, a wszystkich loftów 421 (w tym 35 wciąż niesprzedanych).

Zdaniem Tomasza Błeszyńskiego, doradcy rynku nieruchomości, domagających się odszkodowania będzie coraz więcej.

- Wiele osób kupiło po kilka loftów, by je wynajmować - mówi. - Ich straty są więc poważne i zapewne będą domagać się rekompensaty.

Express Ilustrowany

IZJ

28.04.2010 r.

Kategoria: Biznes
 
Luksus od komornika 2010-04-12 11:24
 Oceń wpis
   

Za ekskluzywne mieszkania czy domy trzeba zazwyczaj sporo zapłacić. Jest jednak szansa na obniżenie wyśrubowanych cen. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie, kiedy i na co zwrócić uwagę, a okazja sama się znajdzie.

Możliwości zakupu po okazyjnych cenach jest kilka. Zależy to oczywiście od tego, co chcemy kupić. Na przykład w branży nieruchomości dzięki negocjacjom zdarza się obniżyć cenę nawet o 30- -40 proc. Argumentem przekonującym deweloperów jest między innymi posiadanie gotówki dostępnej od ręki.

Kolejną szansą, według Tomasza Błeszyńskiego, niezależnego doradcy rynku nieruchomości, jest sytuacja, gdy w budynku czy osiedlu zostaje kilka ostatnich mieszkań, a deweloperowi zależy na zamknięciu inwestycji.

Na rynku wtórnym również zdarzają się okazje. Z powodu pilnych zobowiązań finansowych czy wyjazdów właściciele sprzedają czasem nieruchomości nie tylko szybko, ale i tanio.

— Jednak szansę na najniższe ceny dają postępowania komornicze. Komornicy ogłaszają licytację różnych nieruchomości, wyposażenia czy samochodów. Ceny wyjściowe czasami stanowią zaledwie 40 proc. wartości nieruchomości i mimo dużego zainteresowania takimi aukcjami można na nich kupić mieszkania i domy poniżej ich wartości rynkowej — mówi Tomasz Błeszyński.

Alina Treptow

2010-04-01

Puls Biznesu

 
Kategoria: Biznes
 
Deweloperzy pod ścianą 2010-04-06 21:40
 Oceń wpis
   

Na rynku nieruchomości jak w świecie mody — ostatnie egzemplarze sprzedaje się z dużymi zniżkami.

W zeszłym roku deweloperzy z dnia na dzień ogłaszali kolejne obniżki cen mieszkań, a w pakiecie dorzucali wyposażenie kuchni, łazienki lub garaż gratis. Na początku 2010 r. wielu inwestorów odetchnęło z ulgą i zapowiedziało, że sezon promocyjny się skończył.

— Obserwując rynek i coraz mniejszy wybór gotowych mieszkań, trudno spodziewać się obniżek cen, bardziej prawdopodobny jest ich stopniowy wzrost. Zawsze jednak jesteśmy otwarci na negocjacje — mówi Tomasz Panabażys, dyrektor zarządzający i członek zarządu J. W. Construction Holding.

Wciąż jednak w niektórych zakończonych inwestycjach można znaleźć ostatnie mieszkania w promocyjnych cenach. Deweloperzy, którzy chcą szybciej zakończyć sprzedaż na danym osiedlu, próbują w ten sposób przyciągnąć klientów.

Mieszkania…

Dom Development mieszkania na osiedlu Miasteczko Regaty w warszawskiej Białołęce do końca marca sprzedaje po 4,9 tys. zł za mkw.

— Specjalną ofertą objęliśmy 56 mieszkań gotowych do zamieszkania, których powierzchnia wynosi od 34 do 119,4 mkw. — informuje Radosław Bieliński, specjalista ds. komunikacji i marketingu Dom Development.

Hirny BD obniżył ceny w inwestycjach Pasaż przy Parku w Pruszkowie oraz w Słonecznym Patio w Międzylesiu — ostatnie lokale dostępne są za 5 tys. zł/mkw. Za mieszkanie w Międzylesiu klienci początkowo płacili około 7,3 tys. zł/mkw., a w Pruszkowie oko-ło 6,3 tys. zł/mkw. Z kolei mieszkania na osiedlu Kuropatwy III w podwarszawskim Józefosławiu, tuż przy Lesie Kabackim można kupić za 4,95 tys. zł/mkw. Pierwsze dwa bloki zostaną oddane w grudniu 2010 r., a następne na przełomie maja i czerwca 2011 r.

… i domy

— Niższe ceny oferujemy najczęściej przy okazji takich imprez jak np. targi mieszkaniowe lub dni otwarte inwestycji. Aby była to prawdziwa okazja, wprowadzamy ograniczenia czasowe. Promocja to raczej efekt psychologiczny, kropka nad "i", która daje kupującemu dodatkowy argument do podjęcia ostatecznej decyzji o zakupie. Promocja pełni jedynie funkcję wspomagającą. Kluczowym czynnikiem decydującym o zakupie jest zawsze jakość i cena — wyjaśnia Zbigniew Gościcki, prezes Unidevelopment.

Unidevelopment wprowadził specjalną ofertę na domy w okolicach Warszawy, na osiedlach: Polnych Maków w Zamieniu przy ul. Arakowej (na granicy Ursynowa) oraz Gardenia w Łomiankach przy ul. Działkowej, a także w Osadzie Brzeziny na warszawskiej Białołęce przy ul. Ostródzkiej. Wszystkie osiedla są już wybudowane i gotowe do zamieszkania.

Wśród klientów przyzwyczajonych do kupowania "dziury w ziemi" promocyjne oferty cieszą się sporym zainteresowaniem. Mimo że decydujący się na zakup mieszkania w ostatniej chwili mają znacznie mniejszy wybór, często pozostają im lokale o nietypowych — bardzo dużych lub małych — metrażach.

— Sprzedawanie ostatnich mieszkań w inwestycjach za niższą cenę to dla deweloperów konieczność. Nie mogą trzymać tych lokali w nieskończoność, gdy banki wymagają spłat kolejnych części kredytu. Dla klientów, którzy już przyzwyczaili się do negocjacji cen mieszkań, to kolejna karta przetargowa. Taka sytuacja może spowodować, że potencjalni nabywcy nie będą chcieli kupować droższych lokali — podkreśla Tomasz Błeszyński, analityk rynku nieruchomości.

 
Marta Sieliwierstow
2010-03-17
Puls Biznesu
Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
Doradca Rynku Nieruchomości, Coach biznesu, Bloger.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-05-23 12:46
Janwar do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także w jedną i[...]
 
2017-05-23 09:56
Lodzianin do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Zgadzam się w 100%
 
2017-05-22 21:36
Martinos10 do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Głupoty Pan Tomasz wygaduje, ... jakie call center? Tak było 10, 15 lat temu... nowoczesne[...]
 
2017-05-16 13:32
Robert Bogdański do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to: Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a[...]
 
2017-05-15 12:14
PsychOPAT do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna wytyczna.[...]