Tomasz Błeszyński - od 2007 r. bloguje na Money.pl
 Oceń wpis
   

W zeszłym roku wyraźnie spadła powierzchnia gruntów, mieszkań i lokali użytkowych kupowanych w Polsce przez cudzoziemców - informuje "Puls Biznesu". Według analityków zagraniczni inwestorzy przenoszą się na rynki, które dają lepszą stopę zwrotu, np. do Brazylii.

Raport Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, na który powołuje się "Puls Biznesu" wskazuje, że w 2009 roku o 20 proc. spadła powierzchnia nabytych przez cudzoziemców nieruchomości gruntowych, o 8 proc. - samodzielnych lokali mieszkalnych i o 21 proc. - lokali użytkowych.

Jak tłumaczy "Pulsowi Biznesu" Tomasz Błeszyński, ekspert rynku nieruchomości, "kapitał spekulacyjny kieruje się na rynki wschodzące, np. do Brazylii, które dają znacznie lepszą stopę zwrotu niż rynek polski".

Spadek sprzedawanej cudzoziemcom powierzchni nieruchomościnie oznacza, że zawierają oni mniej transakcji niż wcześniej. Zagraniczni inwestorzy wykazują po prostu zainteresowanie nieruchomościami o coraz mniejszej powierzchni. Transakcji sprzedaży nieruchomości zostało w zeszłym roku zawartych tylko o 2 proc. mniej niż w 2008 roku.

Od 4 lat wyraźnie spada zainteresowanie gruntami (rolnymi, leśnymi, pod zabudowę). W 2009 r. cudzoziemcy nabyli ich aż o 45 proc. mniej (2,8 tys. ha) niż jeszcze w 2006 r. Nie rzucają się więc zachłannie na polską ziemię.

 
Jarosław Królak
Puls Biznesu
2010-05-06
Kategoria: Biznes
 
 Oceń wpis
   

Jak pozbyć się nierentownych nieruchomości? Wykreować nowe nieruchomościowe trendy - tłumaczy Tomasz Błeszyński, doradca na rynku nieruchomości.

Moda na ciekawe inwestycje szybko się zmienia. Jej wykreowanie to nie problem. Wystarczy przygotować opasły raport o rynku nieruchomości i zaprezentować go mediach. Nakręcona w ten sposób koniunktura pomaga się pozbyć kiepskich nieruchomości lub inwestycji.

Takie "czary" firm analitycznych obserwuję od lat, co ciekawe, są inwestorzy, którzy kupują tę ładnie zapakowaną obłudę.

Niektóre firmy przygotowujące raporty sprzedają także różnego rodzaju inwestycje i nieruchomości, więc chętnie korzystają ze sztuczek marketingowych. Przygotowanie rzetelnego raportu jest bardzo trudne. Sprawę pogarsza brak dostępu do wiarygodnych danych. Ośrodki badawcze, nie mogąc dotrzeć do dobrych źródeł informacji o rynku, opierają się na cenach ofertowych, co fałszuje rzeczywistość. Rynek brutalnie weryfikuje te raporty.

 
DI 
Puls Biznesu
Kategoria: Biznes
 
 Oceń wpis
   

W Polsce usługi pośredników w obrocie nieruchomości są mało popularne, bo kojarzą się z wysokimi kosztami. Prowizja może jednak kosztować mniej, niż błędy popełnione przy transakcjach dokonywanych na własną rękę.

W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie istnieje obowiązek korzystania z usług biur nieruchomości, w Polsce większość przyszłych nabywców mieszkań szuka ich na własną rękę.
- Największy odsetek osób korzystających z agencji pośrednictwa odnotowano w dużych miastach. W mniejszych miejscowościach nadal preferuje się zakup bezpośredni - twierdzi Mariusz Kania, prezes Metrohouse.

Na co zwrócić uwagę
Jak twierdzi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, Polak kupuje lub sprzedaje lokal średnio raz w życiu, dlatego jego rozeznanie w rynku jest niewielkie.
- Sektor nieruchomości jest bardzo dynamiczny i trzeba śledzić go bez przerwy. Chcąc dokonać zakupu na własną rękę, należy rozpocząć analizę rynku dużo wcześniej, żeby zorientować się w sytuacji. Pośrednik pozwala pozbyć się tego problemu - mówi Tomasz Błeszyński.
Większość nabywców nieruchomości przy zakupie sugeruje się ceną. Jednak to tylko jedna składowa całego procesu kupna i nie powinna stanowić głównego kryterium wyboru.
Zależnie od tego, od kogo kupuje się mieszkanie, należy zwracać uwagę na co innego. Przy zakupie od dewelopera atrakcyjne ceny i bonusy w postaci darmowego ogródka czy garażu mogą skusić każdego, jednak często okazuje się, że koszt prezentu inwestor ukrywa w wysokich opłatach za powierzchnie wspólne. Dlatego przed transakcją warto przeanalizować całość inwestycji i przyjrzeć się projektom tego dewelopera. Nabywcy korzystający ze wsparcia pośrednika mogą natomiast sprawdzić, czy mieszkania oferowane przez konkretnego inwestora cieszą się dużą popularnością wśród klientów agencji nieruchomości.
W przypadku zakupu na rynku wtórnym pomoc pośrednika może okazać się niezbędna. Zadaniem profesjonalisty jest sprawdzenie stanu hipotetycznego nieruchomości, a więc, czy nie jest ona zadłużona, czy są jacyś inni właściciele oraz czy nie ma spadkobierców, którzy mogliby zgłaszać roszczenia. Skontrolowanie tego na własną rękę może być bardzo czasochłonne.- Współpraca z najlepszą agencją nie zwalnia klienta z obowiązku samodzielnego zweryfikowania wszystkich otrzymywanych informacji. Nabywca powinien pytać o wszystko, czego nie jest pewny, wówczas uniknie zderzenia z informacją o konieczności ponoszenia kosztów, o których nie miał pojęcia - radzi Tomasz Błeszyński.

Zadania agencji
Umowa pośrednictwa zobowiązuje agencję do wyszukiwania i przedstawiania klientowi ofert nieruchomości spełniających określone przez niego warunki. Zleceniodawca uzyskuje także pomoc pośrednika przy negocjowaniu warunków umowy i realizacji transakcji. Ponadto agencja może zapewnić m.in. doradztwo prawne, pomoc w załatwieniu formalności notarialnych, doradztwo kredytowe.
- Korzystając z usług renomowanej firmy, klient zapewnia sobie również reklamę swojej oferty w prasie, na ulotkach i w folderach, na stronach internetowych oraz podczas imprez branżowych - podkreśla Waldemar Oleksiak, pełnomocnik zarządu firmy Emmerson.
Umowę pośrednictwa można zawrzeć na wyłączność. Klient podpisujący taką umowę ma szansę na prezentację swojej oferty na dużo szerszym forum niż w przypadku zwykłego porozumienia z biurem nieruchomości. Na warszawskim rynku umowy na wyłączność umożliwiły stworzenie komputerowego systemu informacji Multiple Listing System (MLS), czyli systemu wielokrotnego oferowania. Jego uczestnicy, czyli agencje, zgłaszają oferty sprzedaży i wynajmu nieruchomości do wspólnej komputerowej bazy danych. Każde biuro uczestniczące w tym systemie może pośredniczyć w transakcji, nawet jeśli dotyczy ona oferty innej agencji. Prowizja za usługę przypada wówczas po połowie agencji zgłaszającej ofertę do wspólnej bazy danych i firmie, która znalazła zainteresowanego tą ofertą klienta. Biuro, które skontaktowało obie strony, otrzymuje prowizję w całości.

Szukaj profesjonalistów
Według profesora George'a Matysiaka, specjalisty od inwestycji na rynku nieruchomości z Uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii, aż 98 proc. Brytyjczyków, mimo że nie ma takiego obowiązku, korzysta z pomocy agencji nieruchomości. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na Wyspach biuro pośrednictwa w obrocie nieruchomości może założyć każdy. Mimo braku możliwości weryfikacji profesjonalizmu pośredników chętnie korzystają z ich pomocy, bo ważniejszy od pieniędzy jest dla nich czas, który oszczędzają dzięki agentom. W Polsce, aby zostać pośrednikiem, należy zdać egzamin i odbyć praktykę, gdyż zawód ten jest normowany ustawowo. Dlatego przed wyborem pośrednika lepiej sprawdzić jego kwalifikacje na stronie Centralnego Rejestru Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. Najbezpieczniej wybierać osoby z państwową licencją, która nakłada na nie obowiązek przestrzegania prawa i standardów zawodowych. Co więcej, licencja zmusza pośredników do ubezpieczania transakcji. Oznacza to, że w przypadku niewywiązania się agenta z jego obowiązków ubezpieczyciel zapłaci klientowi odszkodowanie. Jednak duża liczba nieprofesjonalnych agencji nieruchomości działających na polskim rynku przyczyniła się do stworzenia stereotypu pośrednika-oszusta i naciągacza.- Każdy agent nieruchomości dąży do tego, aby wziąć swój procent od sprzedającego i kupującego. Łatwo policzyć, ile to pieniędzy w przypadku mieszkania za 200 do 300 tys. zł, a takie ceny to najniższy pułap w dużych miastach. Pomoc pośrednika ogranicza się do sporządzenia umowy o współpracy i pokazania kilku mieszkań, które znajdują się w bazie, do której zostały wprowadzone często bez zgody sprzedającego - pisze jeden z internautów na portalu finansowym Money.pl.
- Ryzyko trafienia na nieprofesjonalnych pośredników jest duże, dlatego należy wybierać sprawdzone biura nieruchomości. Profesjonalne agencje opłatę za pośrednictwo w transakcji pobierają tylko od sprzedającego - zaznacza Tomasz Błeszyński.
Według ankiety przeprowadzonej przez agencję Metohouse w grudniu 2009 r., ponad 69 proc. respondentów, wybierając pośrednika, opiera się na opinii znajomych lub rodziny.

 
Małgorzata Ciechanowska
Puls Biznesu
2010-04-30
Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
Doradca Rynku Nieruchomości, Coach biznesu, Bloger.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-05-23 12:46
Janwar do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także w jedną i[...]
 
2017-05-23 09:56
Lodzianin do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Zgadzam się w 100%
 
2017-05-22 21:36
Martinos10 do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Głupoty Pan Tomasz wygaduje, ... jakie call center? Tak było 10, 15 lat temu... nowoczesne[...]
 
2017-05-16 13:32
Robert Bogdański do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to: Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a[...]
 
2017-05-15 12:14
PsychOPAT do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna wytyczna.[...]