Tomasz Błeszyński - od 2007 r. bloguje na Money.pl
 Oceń wpis
   

Proponowane podwyżki podatku VAT wprowadzą znaczny niepokój na rynku nieruchomości.

Już od tej jesieni można będzie zaobserwować próby wykorzystania tego skądinąd smutnego zjawiska do podwyższania cen głownie lokali mieszkalnych. Deweloperzy po sprzedaży w letnich promocjach niechcianych inwestycji w przeciętnych lokalizacjach zapewne przystąpią do nowych projektów.

Posiadają przecież zapasy kupionej przed laty ziemi, projekty oraz dokumentację. Zmieni się też nieco styl i standard budowanych mieszkań. Nie będą już powstawać „lasy apartamentowców” zastąpią je przeciętne, oszczędne inwestycje, które deweloperzy będą chcieli sprzedać za wyższa cenę powołując się przy tym oczywiście na wspomnianą podwyżkę VAT.

Niestety będzie w tym sporo racji, bo zmiana ta niczym dżuma przeniesie się na różne sektory naszej gospodarki. Zapewne podrożeje min. paliwo, transport, materiały budowlane. Wpłynie to również na rynek produkcji i usług np. sektora budowlanego. Mieszkania, domy podrożeją, bo przecież inwestor nie zrezygnuje ze swojej marży i przeniesie ciężar ewentualnych podwyżek na klientów. Wzrosną też opłaty związane z realizacją transakcji.

Zobaczymy jak zareaguje rynek. Wzrosty cen pojawią się na początku tylko na rynku pierwotnym, ale na krótko, wtórny rynek nieruchomości podąży za nim realizując uśpione apetyty głównie właścicieli mieszkań i domów. Ceny ofertowe zmienią się szacuje, że w granicach 10 procent. Aby taki plan się powiódł kupujących musi być więcej i to z zasobniejszymi portfelami.

Prognozy gospodarcze nie wskazują raczej na wzrost zamożności społeczeństwa w najbliższych latach, podatki skutecznie będą „obcinać” i tak już niewielkie dochody. Jedyną drogą do sfinansowania zakupu upragnionego mieszkania będzie tak jak do tej pory długoletni kredyt hipoteczny.

Banki, co prawda już wróciły na rynek z bardziej przyjaznymi ofertami kredytowymi. Kuszą klientów promocjami, oferują kredyty walutowe. Ale to na razie tyle optymizmu. Przed nami, bowiem nowelizacja rekomendacji „S” w zakresie zwiększenia bezpieczeństwa i ograniczania ryzyka w udzielaniu walutowych kredytów hipotecznych.

Rygory te mogą praktycznie doprowadzić do wyeliminowania kredytów denominowanych rynku. Kupującemu nieruchomości pozostanie tylko kredyt w naszej walucie, szalenie niestabilnej i podatnej na wszelkiego rodzaju „zagrania rynkowe”.

Z zapowiedzi rządu wynika, że podwyżka VAT w 2011 roku o 1 punkt jest już praktycznie przesądzona. Należy, zatem bacznie obserwować, jaki przyniesie ona skutki dla rynku nieruchomości. Inwestować rozsądnie, wybierać sprawdzone oferty, radzić się specjalistów.

Nieruchomości były, są i będą najlepszą lokatą kapitału odporną na recesję.

 
Tomasz Błeszyński
Doradca Rynku Nieruchomości
sierpień 2010 r.
 
Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
Doradca Rynku Nieruchomości, Coach biznesu, Bloger.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-05-23 12:46
Janwar do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także w jedną i[...]
 
2017-05-23 09:56
Lodzianin do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Zgadzam się w 100%
 
2017-05-22 21:36
Martinos10 do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Głupoty Pan Tomasz wygaduje, ... jakie call center? Tak było 10, 15 lat temu... nowoczesne[...]
 
2017-05-16 13:32
Robert Bogdański do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to: Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a[...]
 
2017-05-15 12:14
PsychOPAT do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna wytyczna.[...]