Tomasz Błeszyński - od 2007 r. bloguje na Money.pl
 Oceń wpis
   

Wciąż trzeba będzie się starać o pozwolenia na budowę. Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodną z konstytucją nowelizację prawa, które zamieniało obowiązek uzyskania pozwolenia na prostą procedurę zgłoszenia. Sędziowie zablokowali tym samym możliwość wprowadzenia ustawy w życie.

Zastrzeżenia do nowelizacji ustawy o prawie budowlanym wniósł w 2009 r. prezydent Lech Kaczyński. Nowelizacja zakładała, że zamiast starać się o pozwolenie na budowę, inwestor zgłaszałby urzędnikom zawiadomienie o planowanej budowie. Jeśli w ciągu 30 dni nie wyrażaliby oni sprzeciwu, byłoby to uznawane za milczącą zgodę na rozpoczęcie inwestycji.
Przed Trybunałem prawnicy, występujący w imieniu prezydenta przekonywali, że taka procedura naruszałaby interesy sąsiadów, gdyż odbywałaby się w tajemnicy przed nimi. Sędziowie podzieli tę argumentację.
Czy to dobrze, czy źle? Eksperci nie znajdują jednoznacznej odpowiedzi. - Gdyby zniesiono pozwolenia na budowę, byłaby to dobra wiadomość dla wszystkich inwestorów, przechodzących teraz męki biurokratyczne - mówi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości    
www.tomaszbleszynski.pl 
- Ale z punktu widzenia ładu architektonicznego, likwidacja pozwoleń nie byłaby dobrym rozwiązaniem. Przy braku miejscowych planów zagospodarowania, każdy budowałby jak chce, i gdzie chce. Zamiast pracować nad nowelizacją ustawy, lepiej byłoby szybciej pracować nad miejscowymi planami zagospodarowania. W Łodzi pokrywają one chyba 8 procent powierzchni miasta.
Jeżeli jest plan, całą procedurę można skrócić do ustawowych 60 dni. A jak nie ma planu, to trzeba występować o warunki zabudowy, a to sprawia, że wszystko przeciąga się nawet do roku- dodaje Błeszyński
. On także podkreśla, że nowe procedury praktycznie uniemożliwiałyby protesty mieszkańców. Co jest dobre dla inwestorów, ale złe dla zwykłych ludzi.
Jadwiga Kaczorowska, prezes Regionalnej Izby Budowlanej w Łodzi, przyznaje, że sprawa nie jest jednoznaczna. - Uproszczenie i skrócenie procedur byłoby bez wątpienia dobre dla małych inwestorów, osób budujących sobie domy. Ale przy większych inwestycjach niekoniecznie.
Pozwolenie na budowę pełni funkcję kontrolną dla dobra firmy budującej. Planując inwestycję można o czymś zapomnieć, przeoczyć jakiś niuans, który zemści się w trakcie budowy lub po jej zakończeniu Uzyskanie pozwolenia jest skomplikowane, ale pozwala zawczasu wychwycić błędy - uważa Kaczorowska.

  Piotr Brzózka
Dziennik Polska
2011-04-21

 
Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
Doradca Rynku Nieruchomości, Coach biznesu, Bloger.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-05-23 12:46
Janwar do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także w jedną i[...]
 
2017-05-23 09:56
Lodzianin do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Zgadzam się w 100%
 
2017-05-22 21:36
Martinos10 do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Głupoty Pan Tomasz wygaduje, ... jakie call center? Tak było 10, 15 lat temu... nowoczesne[...]
 
2017-05-16 13:32
Robert Bogdański do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to: Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a[...]
 
2017-05-15 12:14
PsychOPAT do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna wytyczna.[...]