Tomasz Błeszyński - od 2007 r. bloguje na Money.pl
 Oceń wpis
   

Trwają w Sejmie prace nad nowelizacją rządowego programu Mieszkanie dla Młodych.

Wojciech Janczyk  z TVP rozmawiał z Tomaszem Błeszyńskim doradcą rynku nieruchomości o proponowanych zmianach w programie MdM, cenach nieruchomości, popycie i podaży oraz wprowadzeniu rekomendacji S i jej znaczeniu dla rynku kredytów mieszkaniowych.

Tomasz Błeszyński doradca rynku nieruchomości komentował w TVP zmiany na rynku nieruchomości.

Źródło: TVP

 

Kategoria: Biznes
 
 Oceń wpis
   

Kupując mieszkanie z wadą, możemy śmiało negocjować cenę. Czasem jest to rzeczywiście bardzo dobra okazja.

Czy właściciel używanego mieszkania, który je sprzedaje, ma obowiązek poinformować klientów o jego historii? Czy musi powiedzieć np. o pożarze, zalaniu czy innych nadzwyczajnych zdarzeniach?

   Tomasz Błeszyński: Przyzwoitość nakazuje, by poinformować o zdarzeniach losowych, do jakich doszło w sprzedawanym lokalu. Ukrywanie ich jest działaniem na krótka metę. Lepiej, by kupujący poznał prawdę o mieszkaniu od właściciela, i to już na etapie oględzin, niż miałby ją poznać później od sąsiadów. Mogłoby to prowadzić do rezygnacji z zakupu i obwiniania sprzedającego o brak wiarygodności i uczciwości.

Jak sprawdzić, czy mieszkanie jest po przejściach?

   Każdy lokal przed zakupem trzeba prześwietlić. I to nie tylko pod względem prawnym, ale i technicznym. Większość usterek da się zauważyć. Gorzej, gdy właściciele z premedytacją ukrywają wady. Jeśli mamy takie podejrzenie, wtedy bezwzględnie wzywamy fachowca, który dokona gruntownego przeglądu  lokalu. Na pewno nie warto na tym oszczędzać. Koszt naprawy wykrytych wad powinniśmy uwzględnić w negocjacjach ceny.

A jeśli sprzedający przemilczy historię mieszkania? Czy w takim przypadku można odstąpić od umowy i dochodzić odszkodowania?

   To prawda, że wielu sprzedających maskuje wady lokalu, odmalowuje mieszkanie,  próbuje  usunąć ślady wilgoci i ukryć inne usterki. Czasem nie możemy się zorientować, co się stało w mieszkaniu, a właściciel nie jest zbyt rozmowny i nie przekazuje informacji. Odstąpienie od już zawartej umowy czy też domaganie się odszkodowania jest jednak procesem żmudnym i czasem kosztownym. Dlatego też bezpiecznie jest dokonywać oględzin i sporządzać protokół zdawczo-odbiorczy przed umową i wpłatą pieniędzy. Procesy sądowe mogą się ciągnąć latami.

Czy fakt, że w mieszkaniu doszło do nadzwyczajnych zdarzeń, może być kartą przetargową w negocjacjach? Jakich rabatów możemy oczekiwać?

   Kupując mieszkanie z wadą, możemy śmiało negocjować cenę. Czasem jest to rzeczywiście bardzo dobra okazja. Należy tu pamiętać, że sama cena zakupu to jednak nie wszystko, trzeba jeszcze policzyć koszty remontu. Obniżki zależą od rodzaju i liczby usterek w lokalu, zamiarów sprzedającego oraz czasu na dokonanie transakcji. Przy płatności gotówką od ręki możemy czasem wynegocjować nawet do 2030 procent rabatu.

Czy klienci chętnie kupują takie mieszkania? Po jakich wydarzeniach lokale stają się niesprzedawalne?

   Na rynku oferty lokali z usterkami pojawiają się zazwyczaj w ogłoszeniach prywatnych i nie jest ich dużo. Poszukują ich łowcy okazji.  Jest specyficzna grupa klientów kupujących takie lokale w celach inwestycyjnych. Chcą kupić jak najtaniej, szybko i również tanio doprowadzić do stanu użytkowego i sprzedać z zyskiem.

Z Tomaszem Błeszyński doradcą rynku nieruchomości rozmawiała Aneta Gawrońska

Źródło : Rzeczpospolita

Wszystkie prawa zastrzeżone

 

Kategoria: Biznes
 
 Oceń wpis
   

Reforma administracji nieruchomościami komunalnymi była niezbędna i to od lat, co do tego fachowcy w zarządzaniu nieruchomościami nie mają wątpliwości.

Wątpliwości wzbudza dopiero jej realizacja. Może się okazać, że zabraknie kompetentnych osób, którzy będą mogli pełnić funkcję zarządcy.

Powstaje nowy "zawód" Miejski Administrator Nieruchomości - projekt komentuje Tomasz Błeszyński doradca rynku nieruchomości.

 

4 lipca 2013

Sylwia Królikiewicz

Źródło: TV Toya

 

Kategoria: Biznes
 
Kredyt na mieszkanie 2013-07-01 22:18
 Oceń wpis
   

Mało, kto już pewnie pamięta, że 18 lat temu powstał pomysł kredytowana zakupu nieruchomości na szerszą skalę.

Wówczas na rynku nieruchomości dominowały zakupy za gotówkę, o kredytach hipotecznych można było tylko pomarzyć. Klienci czasem pytali czy nie można zrealizować transakcji tak by należność płacić ratami. Było to trudne, ponieważ właścicieli mieszkań nie chętnie zgadzali się na taką transakcje a jeśli już to nie wielką cześć należności rozkładano na kilka rat. Sektor bankowy również nie był przygotowany na takie rozwiązania, oferowano róże kredyty, które niestety nie uwzględniały specyfiki rynku nieruchomości, dlatego też klienci bardzo rzadko korzystali z tej formy finansowania zakupu mieszkań.

Jesienią 1995 roku na Łódzkich Targach Bankowości, Finansów I Ubezpieczeń ówczesny prezes Łódzkiego Stowarzyszenia Maklerów Rynku Nieruchomości Tomasz Błeszyński podczas konferencji Forum Bankowego przedstawiał przedstawicielom banków swoją koncepcje produktu kredytowego dla klientów biur nieruchomości. Pomysł wydawał się prosty, banki przygotują specjalny kredyt dla kupujących nieruchomości a klienci za pośrednictwem biur zrzeszonych w stowarzyszeniu będą mogli skorzystać z takiej formy finansowania przy transakcjach. Propozycja została życzliwie przyjęta przez banki, była ciekawa ze względu na otwierający się nowy rynek kredytowy. Przedstawiciele kilku banków byli zainteresowani współpracą.

Pierwszym bankiem, który nie tylko pozytywnie zareagował na projekt, ale i przygotował ofertę do konsultacji był PKO BP. Dzięki temu na początku 1996 roku przedstawiciele stowarzyszenia ŁSMRN podpisali umowę z Odziałem Regionalnym PKO BP w Łodzi o współpracy przy udzielaniu kredytów mieszkaniowych. Warunki jak na tamte czasy był całkiem atrakcyjne zdolność kredytową stanowiła 25 krotność dochodów miesięcznych brutto kredytobiorcy, można był sfinansować do 70 procent inwestycji oprocentowanie zmienne 25-27 procent miesięcznie. Kredyt zabezpieczano hipoteką na nieruchomości, poręczeniem, zastawem lub blokadą na rachunku bankowym.

Produkt przyczynił się do ożywienia transakcji na rynku nieruchomości, pozwolił większej grupie klientów na zakup pierwszego własnego mieszkania czy domu. Stowarzyszone biura nieruchomości zyskały doświadczenie we współpracy z bankami, które po dzień dzisiejszy wykorzystują. Zasady udzielania kredytów hipotecznych ma przestrzeni lat wiele razy ulegały zmianie i stał się on produktem ogólnodostępnym. Obecnie zakup nieruchomości na kredyt hipoteczny jest niemal codziennością.

kartka z historii rynku nieruchomości 1996 rok

Tomasz Błeszyński

Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
Doradca Rynku Nieruchomości, Coach biznesu, Bloger.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-05-23 12:46
Janwar do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także w jedną i[...]
 
2017-05-23 09:56
Lodzianin do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Zgadzam się w 100%
 
2017-05-22 21:36
Martinos10 do wpisu:
Wokół dworca powstaje szary, łódzki Mordor
Głupoty Pan Tomasz wygaduje, ... jakie call center? Tak było 10, 15 lat temu... nowoczesne[...]
 
2017-05-16 13:32
Robert Bogdański do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to: Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a[...]
 
2017-05-15 12:14
PsychOPAT do wpisu:
Chciejstwo na rynku nieruchomości
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna wytyczna.[...]