Tomasz Błeszyński - od 2007 r. na blogu Money.pl
Łódzki superakademik 2014-04-29 21:37
 Oceń wpis
   

MRT Philosophy rozpoczyna budowę sieci superakademików w Polsce. Pierwszy powstanie na tzw. łódzkim Manhattanie. Ma być najnowocześniejszy w kraju i dość nietypowy, bo zawiąże się tutaj wspólnota podobna do mieszkaniowej.

Akademik powstanie przy ul. Piotrkowskiej 204a, za wieżowcami Śródmiejskiej Dzielnicy Mieszkaniowej. Lada chwila na teren otoczony blaszanym płotem wjedzie ciężki sprzęt. Jesienią na budynku powinna zawisnąć wiecha, zima i przyszłoroczna wiosna to wykańczanie pokoi i części wspólnych. Akademik ma zostać oddany do użytku przed wakacjami 2015 roku.

Elewację gmachu ozdobi mural Gregora Gonsiora. Pokoje o powierzchni od 14 do 24 m kw. będą w pełni wyposażone, a więc gotowe do zamieszkania. Oprócz 265 pokojów na pięciu piętrach na studentów mają czekać także klub, siłownia, przechowalnia i wypożyczalnia rowerów oraz wirtualna strefa, gdzie będą mogli wymieniać się informacjami. Zamiast kluczy mieszkańcy dostaną karty, które mają służyć także jako elektroniczne portfele.

Akademik będzie wyróżniać nie tylko nowoczesność. Zgodnie z zapewnieniami inwestora to jeden z pierwszych tego typu produktów inwestycyjnych w Polsce. RDG ma zarządzać akademikiem i szukać studentów gotowych wynająć w nim lokale. - Pokoje będziemy sprzedawali, a ich właścicielom zagwarantujemy umowy najmu. W budynku zawiąże się rodzaj wspólnoty mieszkaniowej, lokale będą miały indywidualnych właścicieli. Gwarantujemy także zwrot z inwestycji na poziomie 7 proc. rocznie - mówi Agnieszka Wróbel z firmy REAL Development Group, która wybuduje akademik dla MRT Philosophy. 7 proc. zwrot inwestorzy dostaną niezależnie od tego, czy pokój będzie wynajęty, czy pusty. Inwestor sam sprawdzi też, czy najemcy rzeczywiście są studentami, bo zależy mu na akademickim charakterze nieruchomości.

- Czynsz za jednoosobowy pokój to 950 zł za miesiąc, a w pokoju dwuosobowym 600 zł od osoby. Z kampanią promocyjną do studentów wyjdziemy najpewniej wiosną przyszłego roku. Od tygodnia pokoje mogą kupować inwestorzy. Ceny wynoszą około 7200 zł za m kw. - mówi Wróbel.

Doradca rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński uważa, że pomimo wysokiej jak na łódzkie warunki ceny, na pokoje znajdą się chętni. - System condo, bo tak nazywa się inwestycje tego typu, jest popularny na Zachodzie. W Polsce sprawdził się już w hotelarstwie. Jest na rynku miejsce na pokoje dla studentów o wysokim standardzie - uważa doradca.

Urszula Aleksandrowicz, prezes MRT Philosophy: - Zamierzamy zbudować w Polsce sieć superakademików Hello!Live&Study. Zaczynamy w Łodzi. Kolejne chcemy zrealizować w Katowicach i Krakowie - mówi.

Real Development to łódzka firma specjalizująca się w budownictwie mieszkaniowym. Jej najbardziej znane realizacje to wieżowiec Sun Tower u zbiegu ul. Głowackiego i Organizacji WiN oraz przebudowa dawnej siedziby Skórimpeksu przy skrzyżowaniu ul. Aleksandrowskiej z Traktorową na biurowiec Real Office.

Aleksandra Hac   

2014-04-15

Gazeta.pl - www.gazeta.pl Agora SA

 

Kategoria: Biznes
 
 Oceń wpis
   

Rentowność mieszkania w systemie condo i pokoju w condohotelu jest zbliżona, ale prawa ich właścicieli różnią się.

Zyski, na jakie można liczyć, inwestując w apartament w condohotelu i w mieszkanie w systemie condo, są podobne: 6-9 proc. rocznie. Warto jednak pamiętać, że decydując się na pierwsze rozwiązanie, mamy do wyboru głównie miejscowości turystyczne, zaś w drugim przypadku - największe miasta.

Według Marcina Krasonia, analityka z Home Brokera, przewagą lokum w inwestycji mieszkaniowej jest to, że jego właściciel może wypowiedzieć umowę zarządzania najmem i zamieszkać w lokalu na stałe. Natomiast pokój condohotelowy jest odrębną nieruchomością i ma księgę wieczystą, w świetle prawa nie jest lokalem mieszkalnym, lecz użytkowym. Nie można, więc zameldować się w nim na stałe. Długość tzw. pobytu właścicielskiego zależy od umowy z operatorem i może wnosić np. 14 lub 21 dni. Pokój hotelowy zawsze będzie tylko pokojem, jeśli jednak znajduje się w kurorcie i jest dobrze zarządzany, są duże szanse na wysokie zyski - mówi Marcin Krasoń.

Jest jednak druga strona medalu. Kredytu hipotecznego na zakup condomieszkania udzieli niemal każdy bank, natomiast w przypadku condohoteli liczba kredytujących jest ograniczona, a ponadto trzeba się liczyć z koniecznością wniesienia większego wkładu własnego i z wyższą marżą kredytową - tłumaczy Bartosz Turek, kierownik działu analiz w Lions Banku.

Powrót do łask

W Europie budowa w formule condo nie jest nowością. Na najbardziej rozwiniętych rynkach praktykuje się to od dawna.

Głównym czynnikiem, który różni je od klasycznego inwestowania w nieruchomości na wynajem, jest to, że deweloper bierze na siebie nie tylko obowiązki związane z zarządzaniem nieruchomością, ale także jej najmem - przypomina Tomasz Błeszyński, doradca na rynku nieruchomości. Jeszcze kilka lat temu polscy deweloperzy rzadko się interesowali formułą condo, koncentrując się głównie na szybkiej sprzedaży obiektów, a nie na ich zarządzaniu.

Mieszkania sprzedawały się praktycznie od ręki. Deweloperzy zachęceni sukcesem postanowili wyjść z metropolii do znanych miejscowości i ośrodków turystycznych. Kupowali ziemię pod inwestycje nad morzem, w górach i nad jeziorami często w tzw. górce cenowej, łudząc się, że rynek będzie dalej galopował, ceny będą rosły, turyści zagraniczni ulokują tu swoje fundusze, a banki będą przyjaźnie dawać kredyty krajowym, coraz lepiej zarabiającym inwestorom - opowiada Tomasz Błeszyński.

Ruszyły kampanie medialne zachęcające do zakupu tzw. drugiego domu w urokliwym miejscu. Prognozowano, że coraz lepiej zarabiający Polacy będą jeździli na weekendy nowymi autostradami do rodzimych kurortów i mieszkali w swoich pięknych condoapatamentach lub condohotelach.

Takie były plany, ale kiedy przyszedł kryzys, okazało się, że coraz trudniej sprzedać gotowe lokale. Zmieniono koncepcje i powrócił model, condo. Deweloperzy zajęli się zarządzaniem, bo lepiej zagospodarować to, co jest, niż trzymać pustostany - mówi Tomasz Błeszyński.

Zasady zarobku

W Polsce mamy znacznie więcej condohoteli niż condomieszkań. W kilku kurortach takie inwestycje ma m.in. Zdrojowa Invest. Właściciele uczestniczący w systemie hotelowym lub apartamentowym podpisują umowy najmu na kilka bądź kilkanaście lat. Jednocześnie oddają operatorowi prawa do dysponowania lokalem i wynajmu turystom, pobierając z tego tytułu zyski. Pozostaje im natomiast prawo do przeniesienia własności, w tym sprzedaży i obciążenia kredytem hipotecznym - wyjaśnia Jan Wróblewski, członek zarządu Zdrojowej Invest.

Dodatkowo właściciel udziela operatorowi pełnomocnictwa do działania we wspólnocie mieszkaniowej, w tym do decydowania o kosztach utrzymania nieruchomości wspólnej (np. korytarze, klatki schodowe, windy), które tak jak i wszelkie koszty eksploatacyjne apartamentu, z bieżącymi naprawami włącznie, pokrywa operator. 25 apartamentów w systemie condo w Hotelu Mikołajki na Wyspie Ptasiej zbudował deweloper, Inpro, który z właścicielami apartamentów dzieli się po połowie przychodem z wynajmu, zaś umowę zawiera na 10 lat.

Hotel może wynajmować apartament przez 11 miesięcy, natomiast 1 miesiąc w roku apartament jest do dyspozycji właściciela, który może zarezerwować go dla siebie na 15 dni w sezonie, od 15 czerwca do 15 września, i na 15 dni poza sezonem. Condohotele oferują zwrot inwestycji od 6 do 10 proc. rocznie. Zakładamy 60 - procentowe obłożenie w roku. Z naszych szacunków wynika, że właściciel apartamentu na parterze może zarobić około 80 tys. zł rocznie, czyli przez 10 lat jego przychody mogą wynieść około 0, 8 mln zł - mówi  Rafał Zdebski, dyrektor handlowy Inpro.

Mieszkania w systemie condo można kupić m.in. w Szczecinie i Warszawie. Na stołecznym rynku taką formę inwestowania proponuje Dolcan. Jak wynika z danych tego dewelopera, przez półtora roku 84 inwestorów zarobiło na tym 8 proc. w roku. Dolcan regularnie wypłaca klientom zyski. Inwestorzy, którzy zdecydowali się na roczny system rozliczania, otrzymali nawet ponad 63 tys. zł.

Inwestor, decydując się na udział w naszym systemie, otrzymuje gwarantowany, stały zysk wysokości 8 proc. rocznie. Zyski nie zależą od zmiennych czynników rynkowych, np. obłożenia lokali. Możemy zaproponować takie rozwiązanie klientom, ponieważ rynku mieszkań na wynajem w największych aglomeracjach nie cechuje sezonowość jak w przypadku nieruchomości wakacyjnych. Im większa kwota zainwestowana w mieszkanie, tym wyższe zyski.

Przykładowo w inwestycji Ogrody Ochota przy alei Krakowskiej inwestor, kupując mieszkanie za 496 tys. zł wraz z wykończeniem w standardzie hotelowym, osiągnie zysk 39,7 tys. zł rocznie - wyjaśnia Robert Ziółek, prezes Dolcanu.

Anna Gołasa

2014-04-08

Źródło: Puls Biznesu

http://pulsbiznesu.pb.pl/3612214,7000,na-pokoju-zarobisz-jak-na-mieszkaniu

Wszystkie prawa zastrzeżone

 

Kategoria: Biznes
 
Koniec transakcji na boku 2014-04-06 19:14
 Oceń wpis
   

Agencje nieruchomości ścigają klientów, którzy nie chcą zapłacić za skojarzenie ofert.

Pośrednicy w obrocie nieruchomościami coraz zdecydowaniej postępują z nieuczciwymi klientami. Jak wynika z szacunków DGP, liczba spraw o zapłatę prowizji rośnie o kilkanaście procent w skali roku. Tylko w tym roku kilka przypadków klientów uchylających się od zapłacenia wykrył Metrohouse, sieciowy pośrednik działający w największych polskich miastach. W całym ubiegłym roku było ich kilkanaście. Gdyby do tego doliczyć sprawy prowadzone przez nasze placówki franczyzowe, skala będzie przynajmniej dwa razy większa mówi Marcin Jańczuk, dyrektor w Metrohouse. Firma zatrudnia nawet osoby, których zadaniem jest śledzenie ksiąg wieczystych, by wyłapać klientów, którzy nie rozliczyli się z biurem za pośrednictwo.

O rosnącej liczbie klientów próbujących znaleźć np. kupca na mieszkanie przy pomocy agencji, a potem dogadać z nim transakcję na boku, mówi też Aneta Filipiak-Karasińska, właścicielka biura Afkpol i prezes Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami Polski Centralnej. Coraz częściej spotykamy się z problemem nieuczciwych klientów. Takich osób przybyło po tym, jak w latach 20082009 zaczęła się pogarszać sytuacja gospodarcza tłumaczy. Jej zdaniem przed wybuchem kryzysu finansowego tego typu przypadki były pojedynczymi wyjątkami. W ostatnich latach trafia mi się kilka takich spraw rocznie mówi Aneta Filipiak-Karasińska. Do tej pory tylko czterokrotnie kierowała sprawę do sądu. Dwie z nich zakończyły się ugodą i wypłatą wynagrodzenia wraz z kosztami. Pozostałe są w toku.

Rosnąca liczba takich przypadków to też efekt znacznie ostrzejszego sprawdzania losów nieruchomości, które zostały wycofane z oferty. Pośredników zmusił do tego widoczny od kilku lat spadek liczby i wartości transakcji na rynku wtórnym. Tomasz Błeszyński z zarządu Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości tłumaczy, że z powodu trudnej sytuacji na rynku pośrednicy zaczęli skrupulatniej szukać transakcji, przy których świadczyli usługi, ale nie zostały one opłacone. Nie ujawniamy, ile dokładnie prób uniknięcia zapłaty prowizji do tej pory zanotowaliśmy, ale jest to znacząca liczba z biznesowego punktu widzenia mówi DGP pracownik jednej z dużych ogólnopolskich agencji nieruchomości.

To właśnie takie firmy mają z reguły najwięcej problemów z nierzetelnymi klientami. Trafia do nich więcej osób z ulicy, podczas gdy mniejsze, niezależne biura nieruchomości, często od lat obecne na rynku, zwykle mają klientów z polecenia. Ludzie nie odważą się nie zapłacić, jeśli nasze biuro polecił im na przykład ktoś z rodziny tłumaczy Bianka Rapicka, właścicielka biura nieruchomości w Gdańsku.

W wykrywaniu transakcji przeprowadzonych za plecami pośredników bardzo pomagają elektroniczne księgi wieczyste, z których można korzystać od połowy 2010 r. Jeśli w księdze wieczystej pojawia się informacja o nowym właścicielu, którego nazwisko i imię brzmi tak samo jak osoby, którą z kupującym skojarzył nasz agent, to sygnał do podjęcia działań. Do tego potrzebne są inne dokumenty, jak np. protokół z prezentacji nieruchomości, a nawet SMS-y czy e-maile wymieniane przez agenta z, jak się zwykle okazuje, nowym nabywcą lokalu wskazuje Marcin Żak, prawnik Home Brokera.

Podstawowe zabezpieczenie agentów to zapisy w umowach dotyczące m.in. kar umownych, jeśli np. sprzedający dokona transakcji z osobą pozyskaną przez naszą agencję z jej pominięciem. Prawnik Home Brokera wskazuje, że w tej firmie i na rynku odszkodowanie wynosi zwykle od 10 do 30 proc. wysokości należnego wynagrodzenia za pośrednictwo plus samo wynagrodzenie. Prowizja za pośrednictwo w sprzedaży nieruchomości sięga zwykle maksymalnie 2,9 proc. wartości transakcji.

Ponieważ w księgach wieczystych nie ma informacji o cenie sprzedanego mieszkania lub domu, wysokość prowizji i odszkodowania pośrednicy obliczają na podstawie własnych szacunków na bazie informacji o lokalu i średnich cenach podobnych nieruchomości w tej samej okolicy. Na tej podstawie wystawiamy notę obciążeniową. Klient może oczywiście przedstawić dokładne dane o transakcji, na podstawie których wyliczamy wysokość odszkodowania mówi DGP prawnik jednej z firm.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Artykuł z dnia: 2014-04-03

Autor: Małgorzata Kwiatkowska

Patrycja Otto

Wszystkie prawa zastrzeżone

 

 

Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
doradca rynku nieruchomości, coach biznesu, bloger, analityk, wykładowca, think - tank, fan - muzyki, literatury, filmu, sztuki, architektury i biegania.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-09-14 20:37
Z.Maria do wpisu:
Będą chętni na drewniane domy
Witam Pana, Bardzo dobry komentarz i trafne spostrzeżenia. To może być dobry pomysł z tymi[...]
 
2017-09-06 20:46
Marek I. do wpisu:
Trudny wybór po ciężkiej walce
uczucie takiej walki na pewno nie raz niejednemu towarzyszące, mnie na pewno też. Czasem nie[...]
 
2017-09-02 14:10
Michoł do wpisu:
Inwestorzy podbijają ceny mieszkań
Pan Błeszyński może mieć rację, bo chciwość deweloperów na pieniądze jest nam znana od lat. Oby[...]
 
2017-08-31 22:14
Andrzej z Warszawy do wpisu:
Trudny wybór po ciężkiej walce
Dokładnie tak - trafnie Pan to określił - ciężki życiowy wybór. Jak zachować w tym wszystkim[...]
 
2017-08-23 18:39
Marek I. do wpisu:
Te mieszkania tanieją. Warto kupić ?
Nie dziwię się, firmy budowlane oszczędzają na materiałach jak mogą, w związku z dużą[...]