Tomasz Błeszyński - od 2007 r. na blogu Money.pl
 Oceń wpis
   

Choć 2016 rok jeszcze nie minął, wiadomo już, że zakończy się rekordowym zyskiem magistratu ze sprzedaży nieruchomości. Czy Łódź może się stać rajem dla inwestorów?

- W czasach największego boomu na rynku nieruchomości nie było w Łodzi tylu inwestycji i takich transakcji. W budowie jest ponad 200 tys. m kw. nowoczesnej powierzchni biurowej, a inwestorzy przygotowują kolejne projekty. Na tegorocznych targach mieszkaniowych deweloperzy zaprezentowali rekordową liczbę inwestycji - wylicza Aleksandra Hac z biura prasowego UMŁ.

Łódź zarabia...

W roku 2014 Urząd Miasta Łodzi zarobił na sprzedaży 170 nieruchomości 53 mln zł. To był rekord. Rok później poprawiono go niemal dwukrotnie, po raz pierwszy przekraczając barierę 100 mln zł. Choć działek sprzedano mniej (156), do miejskiej kasy wpłynęły 102 mln zł, czyli 14 mln więcej niż zakładano. Wynik ten osiągnięto m.in. dzięki sprzedaży terenów przy ul. Demokratycznej (7,5 mln zł), na rogu ul. Ogrodowej i Zachodniej (6,8 mln), a przede wszystkim - Bramie Miasta (28,5).

Wiadomo już, że w 2016 roku rekord padnie ponownie. Do końca października do magistratu wpłynęło 44,2 mln zł. Doliczyć do tego można już jednak 85,2 mln, które Ghelamco zapłaci za najdroższą działkę w historii Łodzi, czyli ponad 2 ha na terenie Nowego Centrum Łodzi pomiędzy dworcem Łódź Fabryczna a EC1. W urzędzie czekają także na podpisanie aktów notarialnych na inne nieruchomości, na których zarobi niemal 7,5 mln zł. Łącznie zyski wyniosą więc niemal 137 mln zł - o 33 mln zł więcej niż założono w budżecie. A na tym może się nie skończyć, bo do końca roku zaplanowano jeszcze kilkadziesiąt przetargów, a najdroższa działka - ośrodek wczasowy w Rowach - wyceniona jest na 3,85 mln.

... i pięknieje

Jakie lokalizacje wybierają inwestorzy? - To bardzo często ważne miejsca przy ruchliwych ulicach - mówi Hac. - Ulica Ogrodowa odzyska trzy narożniki, a właśnie narożne budynki mają nieoceniony wpływ na to, jak postrzega się i ocenia miasto. Dekadami straszyły przy skrzyżowaniach z ul. Zachodnią i Nowomiejską puste ściany, z których jedyną korzyść miały firmy wieszające tam reklamy. Za kilkanaście miesięcy będą tam nowy hotel, biurowiec, sklepy i mieszkania. Kolejne ważne miejsca, które się niedługo zmienią, to narożniki skrzyżowania marszałków i al. Piłsudskiego z ul. Sienkiewicza - każdego dnia mijają je tysiące osób.

Nie tylko przykład Ghelamco i Bramy Miasta pokazują, że zainteresowaniem cieszy się też Nowe Centrum Łodzi. Już od jakiegoś czasu trwa przecież budowa biurowców Nowa Fabryczna i Przystanek mBank, a niedawno zapowiedziano też przebudowę zabytkowej fabryki przy ul. Wierzbowej na Fabrykę Przedsiębiorczości.

Wpływ na ruchy inwestorów mają działania miasta, które m.in. dzięki przygotowywanej z rozmachem rewitalizacji obszarowej odnowią spory kawał śródmieścia. Tak będzie chociażby ze wspomnianą ulicą Ogrodową, która po remoncie będzie zwężona, a jej okolice dzięki odnowie parku Śledzia, famuł, pałacu Poznańskiego czy tzw. przebiciom kwartałowym staną się o wiele bardziej atrakcyjne. Warto podkreślić, że rozpoczęły się inwestycje, które przez lata były wstrzymane. To m.in. hotel przy Piotrkowskiej i al. Mickiewicza, biurowce Symetris przy al. Piłsudskiego czy osiedle mieszkaniowe Art Modern przy ul. Wróblewskiego. - O tym, że w Łodzi warto inwestować i inwestuje się dobrze, świadczą też nagrody, jakie dostajemy. Miesiąc temu zajęliśmy pierwsze miejsce w Rankingu Miast 2016 Polskiego Związku Firm Deweloperskich - dodaje Hac.

Sprzedaże cieszą, ale...

Nastroje stara się studzić Tomasz Błeszyński, niezależny ekspert rynku nieruchomości. - To, że za działkę w NCŁ ktoś chce zapłacić 85 mln zł, nie oznacza, że ceny za metr kwadratowy poszły w górę, a Łódź staje się rajem dla inwestorów. To tylko jedna transakcja, na którą wpływ ma wiele czynników - podkreśla.

Błeszyńskico prawda cieszy się, że rośnie zainteresowanie Łodzią, ale podkreśla, że jeszcze większe dotyczy innych miast - nie tylko Warszawy czy Krakowa, lecz także Poznania i Wrocławia. - Coraz prężniej rozwijają się Toruń i Bydgoszcz - zauważa ekspert.

I dodaje: - Rynek nieruchomości to nic innego jak powtarzający się cykl koniunkturalny. Łódź na przełomie wieków już raz przespała swoją szansę. Wtedy warszawski rynek był przegrzany, ale inwestorzy nie wchodzili do naszego miasta, bo nie było atrakcyjne. Brakowało dobrych dojazdów, hoteli, dobrej oferty do życia. Teraz Warszawa inwestycyjnie znów puchnie i wydaje się, że Łódź znów dostała szansę. Mam nadzieję, że tym razem jej nie zmarnujemy, bo nasz rynek powoli zaczyna być konkurencyjny. Pamiętajmy jednak, że inne miasta nie śpią, a jednym z głównych atutów Łodzi wciąż pozostaje to, że jest tania. Cieszmy się więc, ale z umiarem. O tym, czy wykorzystaliśmy otwierającą się przed nami szansę, będziemy mogli mówić dopiero za kilka lat.

Szymon Bujalski Gazeta Wyborcza |12.11.2016 r.|

Źródło: http://lodz.wyborcza.pl/lodz/1,35153,20966116,rekordowa-sprzedaz-nieruchomosci-lodz-sie-rozwija-ale.html

     Foto: Tomasz Błeszyński

 
 Oceń wpis
   

Po sprzedaży na przetargu kilku nieruchomości w obrębie Nowego Centrum Łodzi za wysokie jak na łódzkie warunki ceny odniosłem wrażenie, że zapanowała jakaś dziwna euforia.

Zewsząd słychać głosy "specjalistów", że łódzki rynek nieruchomości jest istną perełką i mekką dla inwestorów. Ferowane są rożne koncepcje, przedstawiane są świetlane plany w oparciu o te kilka transakcji. W budowanie tego zjawiska zaangażowali się również politycy i sympatycy rządzącej w mieście koalicji. Nie dziwi mnie to, bo przecież każdy sukces nawet i chwilowy ma wielu ojców a porażka ja zawsze jest sierotą.

Dla mnie zakup tej czy innej nieruchomości na przetargu to normalna transakcja. Nie oznacza to rewolucji na łódzkim rynku nieruchomości ani nie przekłada się na wzrost cen innych nieruchomości. Takie są prawa przetargów, że wygrywa najwyższa cena zakupu, która nie musi być wyznacznikiem aktualnej wartości ani ceny rynkowej nieruchomości. Bo to są bardzo różne parametry, na które wpływ mogą mieć odmienne czynniki.

To ile zapłacono za daną nieruchomości jest niczym innym jak wartością indywidualną (inwestycyjną), którą inwestorzy obliczają robiąc analizę przyszłej transakcji i kalkulując jej ryzyko. Zgodnie z definicją wartość indywidualna (lub inwestycyjna) to kwota pieniężna określana dla konkretnego inwestora lub grupy inwestorów, którzy mają sprecyzowane oczekiwania i kryteria inwestowania oraz którzy zamierzają użytkować nieruchomość w określonym celu inwestycyjnym.

Tak, to jest wartość subiektywna, jaką w zależności od konkretnych wymagań, nieruchomość przedstawia dla danego inwestora, w odróżnieniu od wartości rynkowej, która nie zależy od indywidualnych preferencji osoby i jest obiektywna.

Przypomnę również, że wartość rynkowa nieruchomości określana przez rzeczoznawcę jest najbardziej prawdopodobną ceną, możliwą do uzyskania na rynku za daną nieruchomość. Tak, więc cena zakupu nieruchomości również może odbiegać i to czasem znacząco w górę lub w dół od wartości rynkowej z operatu szacunkowego.

Cena, bowiem jest kwotą, jaką sprzedający nieruchomość uzyska od kupującego. Jej wysokość zależy w największym stopniu od warunków sprzedaży określonych przez strony, a także od ich zdolności negocjacyjnych. Ponadto cena może znacznie różnić się od wartości nieruchomości, jeśli sprzedającemu zależy np. na szybkim dokonaniu transakcji.

Mam nadzieję, że "specjaliści" zrozumieli, na czym polegają te bardzo rożne od siebie wartości i przy wydawaniu opinii będą kierować się znaczeniem powyższych definicji. Cieszę się transakcja została zrealizowana, że te pieniądze zasilą dziurawy budżet miasta i mam nadzieję, ze zostaną spożytkowane dobrze. Będę kibicował i trzymał kciuki by sprzedane działki zostały ciekawie zabudowane.

Takie transakcje nie zmienią obrazu i stanu, w jakim znajduje się obecnie rynek nieruchomości w Łodzi, wielu inwestorów już boleśnie się o tym przekonało i jeszcze przekona. Bo przecież cena zakupu działki to dopiero 1/3 kosztów planowanej inwestycji. Moje analizy opieram na faktach i rzetelnych wieloletnich badaniach rynku nieruchomości, który ma swoje prawa i nie raz jeszcze zaskoczy nieprzygotowanych na to inwestorów.

Poczekajmy z oceną, kto ma rację za rok czy dwa lata, wtedy chętnie podyskutuję jak wygląda rynek nieruchomości i Nowe Centrum Łodzi nie tylko z perspektywy transakcji sprzedaży działek, ale i ich funkcjonalnego zagospodarowania.

Łódź to moje rodzinne miasto, życzę mu jak najlepiej nie atakuję tylko przedstawiam odrębny głos w tej sprawie a to chyba każdemu wolno.

                                Tomasz Błeszyński - Doradca Rynku Nieruchomości

      Foto: autor - Inne oblicza łódzkich nieruchomości

 
 Oceń wpis
   

Kwesta na Starym Cmentarzu w Łodzi odbywała się w tym roku już po raz XXII.

Serdecznie dziękuję wszystkim spotkanym na kweście znajomym i nieznajomym za okazaną hojność. Do mojej puszki trafiały pieniądze we wszystkie nominałach od symbolicznej złotówki po banknoty 10, 20 czy 50 złotowe. Ten piękny gest serca płynął głownie od osób starszych emerytów, rencistów oraz rodziców z dziećmi.

Czasem nie wiedziałem jak mam dziękować starszej pani za 50 złotowy banknot przeznaczony na kwestę z nie wysokiej pewnie emerytury czy renty. Podobnie było z rodzicami zachęcającymi swoje pociechy do wrzucana pieniędzy do puszki.

Średnie pokolenie nie było tak spontaniczne w dawaniu pieniędzy, trzeba było prosić grzecznie o wsparcie a czasem nawet trochę zawstydzać by niesieni dobrym przykładem innych sięgnęli do swych kieszeni. Raz jeszcze dziękuję, bo to tylko dzięki Państwa hojności puszka stawała się, co raz cięższa od datków.

Od lat wspólnie z przedstawicielami świata kultury, polityki, mediów aktywnie uczestniczę w dorocznych kwestach ratujących zabytkowe nekropolie od 2002 r. na Starym Cmentarzu w Łodzi, od 2005 r. na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Udział w kwestach jest zawsze dla mnie dużym przeżyciem raz jeszcze dziękuję wszystkim za wsparły gest dzięki temu kolejne nagrobki na Starym Cmentarzu zostaną odnowione. To moja rodzinna nekropolia w tym roku obchodzi 161 rocznicę powstania.

Już zapraszam wszystkich i do zobaczenia z rok na kolejnej XXIII kweście.

                                                                                Tomasz Błeszyński

Foto: autor

 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
doradca rynku nieruchomości, coach biznesu, bloger, analityk, wykładowca, think - tank, fan - muzyki, literatury, filmu, sztuki, architektury i biegania.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-11-17 15:19
pieniadze do wpisu:
EXPO 2022 Łódź
Wynik bardzo dobry. Praktycznie wygraliśmy ale sądzę, że przeważył argument niemerytoryczny tj.[...]
 
2017-11-15 19:08
Tomasz Błeszyński do wpisu:
EXPO 2022 Łódź
Polska nie zorganizuje International EXPO 2022 Poland w Łodzi. Wystawę zorganizuje stolica[...]
 
2017-11-07 15:38
angling do wpisu:
Dokąd płynie Łódź ?
Tak jest potencjał na 10 lat pracy dla eksperta dobrego. W pozytywnym sensie - jest co[...]
 
2017-09-25 17:18
Andrzej z Warszawy do wpisu:
Nowelizacja Ustawy o gospodarce nieruchomościami podpisana
Świetny artykuł, ma Pan rację rzeczoznawstwo nie jest zawodem wybranym, jest jeden rynek, jest[...]
 
2017-09-14 20:37
Z.Maria do wpisu:
Będą chętni na drewniane domy
Witam Pana, Bardzo dobry komentarz i trafne spostrzeżenia. To może być dobry pomysł z tymi[...]