Tomasz Błeszyński - od 2007 r. na blogu Money.pl
 Oceń wpis
   

Wygó­ro­wane ceny ofer­towe nie­ru­cho­mo­ści od lat psują rynek. To istny kon­cert życzeń właści­cieli. Mają speł­niać marze­nia klien­tów o super cenie za ich wyjąt­kową ofertę.

Konia z rzę­dem temu, kto poda, jakimi racjo­nal­nymi prze­słan­kami kie­rują się wła­ści­ciele miesz­kań, domów czy dzia­łek usta­lając ceny sprze­daży czy czyn­sze najmu. Zwy­kle stosują kilka meto­d usta­lając ceny, swo­ich nie­ru­cho­mo­ści. Głów­nym i decy­du­ją­cym czyn­ni­kiem prawie zawsze jest nadmierne chciej­stwo.

Chciej­stwo to cie­kawa kate­go­ria pseudo eko­no­miczna, która z powo­dze­niem rzą­dzi nie tylko na rynku nie­ru­cho­mo­ści. Chciej­stwo jest pod­sta­wo­wym czyn­ni­kiem ceno­twór­czym, jego mechanizm jest bardzo pro­sty opiera się na zasa­dzie jak naj­dro­żej sprze­dać, wyna­jąć bez względu na wszystko. Nie ważne, co ofe­ruję, jakie zalety i wady ma np. miesz­ka­nie liczy się tylko zaspo­ko­je­nie jak naj­wyż­szego poziomu chciej­stwa. Bo moją nie­ru­cho­mość jest tak wyjąt­kowa i cenna, że nie ma mowy by kosztowała taniej. Prze­cież nikt lepiej się na tym nie zna jak tylko jej wła­ści­ciel.

Zja­wi­ska ukształ­to­wane przez chciej­stwo wypra­co­wały sobie mocna pozy­cje i są uwa­żane nawet przez niektórych, jako praw­dziwe obli­cze wol­nego rynku.

Kolej­nym czyn­ni­kiem kreu­ją­cym ceny ofer­towe jest korzysta­nie z tzw. bazy sąsiedz­kiej. No, bo skoro sły­sza­łem, że mój sąsiad sprze­dał swoje miesz­ka­nie za taką cenę, to ja nie mogę być od niego gor­szy i ubić jesz­cze lep­szy, inte­res tym bar­dziej, że moje miesz­ka­nie jest o wiele ład­niej­sze i atrak­cyj­niej­sze. Moc bazy sąsiedz­kiej jest ogromna, dys­po­nuje stale nowymi danymi no, bo prze­cież bar­dzo interesuje nas to, kto za ile sprze­dał czy kupił. Cza­sem bazę uzu­peł­niają też infor­ma­cje pozy­ski­wa­nie od rodziny czy zna­jo­mych. Uzbro­jony w tak potężną wie­dzę ofe­ru­jący spo­koj­nie może usta­lać ceny, wszyst­kich nie­ru­cho­mo­ści na każdym rynku.

Nikt tych infor­ma­cji nie wery­fi­kuje, nie zasta­na­wia się nad ich, wia­ry­god­no­ścią no, bo, po co, skoro moja nie­ru­cho­mo­ść jest i tak naj­pięk­niej­sza i najdroż­sza.

Na rynku nie­ru­cho­mo­ści są też tacy spe­cja­li­ści, któ­rzy nieusta­nie wer­tują ser­wisy ogłoszeniowe przy­mie­rza­jąc swoją nie­ru­cho­mość do publi­ko­wa­nych ofert. Na pod­sta­wie uzyska­nych tam infor­ma­cji okre­ślają cenę swo­jej nie­ru­cho­mo­ści. Zapo­mi­nają o tym, że podane w ogło­sze­niach ceny ofer­towe czę­sto bar­dzo róż­nią się od trans­ak­cyj­nych. Bywają takie oferty i sytu­acje, że róż­nica pomię­dzy tymi cenami może wyno­sić nawet kil­kanaście pro­cent. Wszystko zależy od oko­licz­no­ści, reali­za­cji danej trans­ak­cji i umie­jęt­no­ści negocjacyj­nych klien­tów. Portale ogłoszeniowe przyjmują do swojej bazy wszystkie nieruchomości od wszystkich, byle tylko dużo zdjęć było. Czym więcej ofert, tym poważniejszy serwis, bo o tym wiadomo nie od dzisiaj, że w ilości jest siła.

Jestem w sta­nie zro­zu­mieć te wszyst­kie czary mary klien­tów, które mają dopro­wa­dzić, do uzy­ska­nia jak naj­wyż­szej ceny. Bo zdaję sobie sprawę, że walka z chciej­stwem jest trudna, pokusy silne a ludzie słabi. Ale dla­czego moje Kole­żanki, Kole­dzy pośred­nicy nie tylko, że przyjmują takie oferty z wyśrubowa­nymi cenami, to jesz­cze je sami podno­szą? Obiecu­jąc klien­tom góry złota, byle by tylko przy­jąć ofertę nie­ru­cho­mo­ści do bazy biura.

Pytam, po co nad taką prze­sza­co­waną ofertą pra­co­wać, wyda­wać pie­nią­dze na jej obsługę i cze­kać na Godota?

Wiem, że cza­sem zda­rzy się cud i pojawi się zde­spe­ro­wany klient na daną loka­li­za­cje czy ofertę skłonny zapła­cić wię­cej, ale cudami zaj­mują się prze­cież inne osoby niż pośred­nicy. Niek­tóre firmy nie­ru­cho­mo­ściowe sto­sują też tzw. metodę na zmięk­cza­nie. Przyj­muje się wtedy ofertę za bajoń­ską cenę, trzyma w bazie mie­siąc, dwa, trzy a póź­niej się tłu­ma­czy klientowi, że jest ona nierealna, że rynek jej nie kupuje i naci­ska, by zmniej­szył cenę.

Po co takie zabiegi skoro do zmięk­cza­nia służą spe­cjalne płyny a handlowe triki pośredników są tutaj niepotrzebne. Takie zabawy z cenami nega­tyw­nie wpły­wają na rynek, zaburzając jego wiarygodność.

Najważ­niej­sze i najsmutniejsze jest to, że dzięki takim prakty­kom tra­cimy w oczach klien­tów swój pro­fe­sjo­nalizm. Potem dzi­wimy się, że trans­ak­cji nie­wiele, że kupu­jący chcą nego­cjo­wać cenę i nasze wyna­gro­dze­nie od zawy­żo­nej oferty. Pamię­tamy gola, jaki sobie strze­lili kilka lat temu dewe­lo­pe­rzy pom­pu­jąc bańkę cenową. Wielu z nich nie wytrzy­mało póź­niej­szej korekty cen na rynku i popa­dło w duże kło­poty. Po co powie­lać błędy innych, lepiej uży­wa­jąc mery­to­rycz­nych argu­men­tów porządkować rynek z korzy­ścią dla wszyst­kich.

Cza­sem mamy na rynku też taki para­doks, że oferta u pośred­nika jest droż­sza niż bezpośrednio u właści­ciela, który widząc, co się dzieje na rynku obni­żył ją w swoim ogłoszeniu, by szyb­ciej zrealizować trans­ak­cję. Poszu­ku­jący dosko­nale to widzą i omi­jają pośred­nika i pró­bują dotrzeć do oferty bez­po­śred­nio od wła­ści­ciela, bo prze­cież nikt nie lubi przepła­cać.

Chciej­stwo zawsze było i będzie. Jedni chcą sprze­dać drogo a inni kupić tanio. Ważne by pośred­nik w obrocie nieruchomościami w tym cyklu zna­lazł dla sie­bie godne miej­sce. Kierował się w swo­jej pracy rzetelnością, profesjonalizmem i zdro­wym roz­sąd­kiem. Nie przyjmo­wał do obrotu wszyst­kich ofert, tym bar­dziej tych, gdzie chciej­stwo wła­ści­ciela jest nadmierne. Prze­cież tego robić nie musi a dzięki temu może rynek się ucywilizuje i będzie więcej transakcji. Tego wszyst­kim życzę ....

Tomasz Błeszyński Doradca Rynku Nieruchomości 

Foto: Tomasz Błeszyński

 
 

Komentarze

2017-03-30 10:04:20 | 178.37.182.* | Jan Mikita
Re: Chciejstwo na rynku nieruchomości [0]
Tomek, dobry artykuł - Chciejstwo na rynku nieruchomości. Walczymy z tym na
codzień. Pozdrawiam z Jeleniej Góry. skomentuj
2017-03-30 20:04:57 | 31.182.195.* | MarekBy
Re: Chciejstwo na rynku nieruchomości [0]
Z przyjemnością przeczytałem Pana artykuł, w stu procentach się zgadzam,że takie
praktyki psują rynek. Dziękuję ,że poruszył Pan ten temat daje nam wszystkim do
myślenia . Przesyłam ukłony z Warszawy. skomentuj
2017-05-15 12:14:22 | 178.217.218.* | PsychOPAT
Re: Chciejstwo na rynku nieruchomości [1]
Odpowiednia cena, to taka, którą akceptuje kupujący i sprzedający. To jedyna
wytyczna. Dokładnie to samo mieszkanie, sprzedawane w tym samym czasie mogłoby
być sprzedane za 100, albo za 150tys. Rzeczy nie mają absolutnie żadnej wartości.
Wartość mają tylko korzyści, które uzyskuje kupujący. Wyobraźmy sobie sytuację,
że pan Chciejski chce sprzedać mieszkanie. Wystawia je za "kosmiczną" cenę
150tys. i musi sprzedać jak najszybciej. Ale w tym momencie jest to jedyne
mieszkanie w okolicy na przykład "z takim widokiem". Przychodzi więc ktoś i
wyciąga 150tys. bez jęknięcia. A teraz ta sama sytuacja, ten sam czas, ale
przychodzi do Chciejskiego ktoś, kto oferuje mu 100tys.gotówką, jeszcze dzisiaj.
Chciejski potrzebuje szybko kasę, bo "cośtam". Na początku odrzucił ofertę,
prawie obrażony, ale "stówa leżąca na stole" nie daje mu spokoju, więc się
przełamał. No i poszło... Teraz chętnie dowiedziałbym się - jaka jest prawdziwa
wartość tego mieszkania? skomentuj
2017-05-16 13:32:27 | 213.195.188.* | Robert Bogdański
Re: Chciejstwo na rynku nieruchomości [0]
Z mego serca ten artykuł, ale urealniając to:
Od zawsze kupujący chciał jak najwięcej, a sprzedający zapłacić jak najmniej. A
na rynku Trójmiasta nagminne jest oferowanie nieruchomości za 130-150% jej
rynkowej wartości, a kupujący chce ją kupić za 50-70% jej rynkowej wartości. Jak
obie strony do tego co i za ile dojrzeją to będzie transakcja. Często zaznaczam,
że o profesjonalizmie świadczy też fakt nie podjęcia się sprzedaży takiej
przeszacowanej nieruchomości. skomentuj
2017-05-23 12:46:33 | 83.9.17.* | Janwar
Nie istnieje prawidłowa wartość mieszkania. Rzeczoznawcy majątkowi mylą się także
w jedną i drugą stronę, zależy , kto zleca wycenę. W danym momencie jest tyle
warte ile ktoś za nie zapłacił. Za kilka dni ten kto kupił może je sprzedać za
znacznie wyższą cenę.. skomentuj
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
doradca rynku nieruchomości, coach biznesu, bloger, analityk, wykładowca, think - tank, fan - muzyki, literatury, filmu, sztuki, architektury i biegania.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-11-17 15:19
pieniadze do wpisu:
EXPO 2022 Łódź
Wynik bardzo dobry. Praktycznie wygraliśmy ale sądzę, że przeważył argument niemerytoryczny tj.[...]
 
2017-11-15 19:08
Tomasz Błeszyński do wpisu:
EXPO 2022 Łódź
Polska nie zorganizuje International EXPO 2022 Poland w Łodzi. Wystawę zorganizuje stolica[...]
 
2017-11-07 15:38
angling do wpisu:
Dokąd płynie Łódź ?
Tak jest potencjał na 10 lat pracy dla eksperta dobrego. W pozytywnym sensie - jest co[...]
 
2017-09-25 17:18
Andrzej z Warszawy do wpisu:
Nowelizacja Ustawy o gospodarce nieruchomościami podpisana
Świetny artykuł, ma Pan rację rzeczoznawstwo nie jest zawodem wybranym, jest jeden rynek, jest[...]
 
2017-09-14 20:37
Z.Maria do wpisu:
Będą chętni na drewniane domy
Witam Pana, Bardzo dobry komentarz i trafne spostrzeżenia. To może być dobry pomysł z tymi[...]