Tomasz Błeszyński - od 2007 r. na blogu Money.pl
 Oceń wpis
   

Fundusz Mieszkań na Wynajem jest jednym z priorytetowych działań rządu i nic w tym dziwnego przecież mamy rok wyborczy.

Zdaniem polityków wprowadzenie tego populistycznego projektu może zwiększyć poparcie dla rządu, ponieważ zrywa z tradycyjnym modelem chcesz mieszkanie - to sobie kup. Proponując nową koncepcję nie masz gdzie mieszkać - wynajmij mieszkanie od Państwa. Nie jest to jednak żadne nowatorskie rozwiązanie w Europie podobne projekty, realizują Niemcy, Francja czy Wielka Brytania. Z tą tylko drobną różnicą ze są to kraje bogatsze od nas i lepiej przygotowanie do realizacji takich przedsięwzięć.

W ciągu najbliższych 4 lat, Fundusz ma zainwestować podobno 5 mld zł w 20 tys. mieszkań na wynajem w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Poznaniu i Łodzi, które mają być tańsze niż te dostępne na rynku. Projekt zakłada, że czynsze najmu mają być niższe o 25% od stawek rynkowych, co moim zdaniem nie będzie to żadną szczególną okazją. Rynek najmu podlega prawom popytu i podaży, w zależności od koniunktury czynsze najmu są bardzo zróżnicowane i również podlegają negocjacją.

Rynek najmu mieszkań

Na rynku prywatnym można obecnie bez kłopotu wynająć 2 pokojowe mieszkanie np. w Śródmieściu Warszawy za średnio 2 tysiące miesięcznie, negocjując czynsz z właścicielem i płacąc za jakiś okres z góry z pewnością uzyskamy atrakcyjną stawkę nie gorszą niż oferta funduszu a nawet może i korzystniejszą, jeśli potrafimy dobrze wyszukać oferty. Co raz częściej na rynku pojawiają się oferty najmu tzw. lokali bezczynszowych gdzie ponosimy tylko koszty związane z eksploatacja lokalu.

Fundusz zakłada, że ma być to inwestycja komercyjna ze stopą zwrotu z czynszów na poziomie 4 procent, zysku, który ma dalej inwestować w mieszkaniówkę. Nie jest to zawrotny zysk obecnie podobne projekty dają stopę zwrotu rzędu 6-8 procent w zależności od rynku. Jak rentowny będzie ten nowy projekt zobaczymy podczas eksploatacji. Na razie nie wiele wiemy.

Diabeł tkwi w szczegółach

Ciekawi mnie, w jakim standardzie fundusz będzie kupował mieszkania od deweloperów, czy będą one sprawne technicznie i użytkowo? Czy czasem fundusz nie stanie się miejscem składowania niechcianych przez rynek i kiepsko wykonanych inwestycji deweloperskich?

Kto będzie zarządzał tymi mieszkaniami? Jakie będą opłaty z tego tytułu? Jak będzie wyglądać monitoring płatności czynszu, co w przypadku zadłużeń, jakie umowy zostaną zawarte z najemcami? Diabeł tkwi w szczegółach a one przesadzą o powodzeniu bądź klęsce projektu. Brakuje informacji o projekcie i jego realizacji, na razie otrzymujemy tylko PR-owskie wizje, które najlepiej zweryfikuje czas i rynek.

Tomasz Błeszyński Doradca Rynku Nieruchomości

 

 
Kategoria: Biznes
 

Najnowsze wpisy
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
doradca rynku nieruchomości, coach biznesu, bloger, analityk, wykładowca, think - tank, fan - muzyki, literatury, filmu, sztuki, architektury i biegania.
 


      



Najnowsze komentarze
 
2017-09-25 17:18
Andrzej z Warszawy do wpisu:
Nowelizacja Ustawy o gospodarce nieruchomościami podpisana
Świetny artykuł, ma Pan rację rzeczoznawstwo nie jest zawodem wybranym, jest jeden rynek, jest[...]
 
2017-09-14 20:37
Z.Maria do wpisu:
Będą chętni na drewniane domy
Witam Pana, Bardzo dobry komentarz i trafne spostrzeżenia. To może być dobry pomysł z tymi[...]
 
2017-09-06 20:46
Marek I. do wpisu:
Trudny wybór po ciężkiej walce
uczucie takiej walki na pewno nie raz niejednemu towarzyszące, mnie na pewno też. Czasem nie[...]
 
2017-09-02 14:10
Michoł do wpisu:
Inwestorzy podbijają ceny mieszkań
Pan Błeszyński może mieć rację, bo chciwość deweloperów na pieniądze jest nam znana od lat. Oby[...]
 
2017-08-31 22:14
Andrzej z Warszawy do wpisu:
Trudny wybór po ciężkiej walce
Dokładnie tak - trafnie Pan to określił - ciężki życiowy wybór. Jak zachować w tym wszystkim[...]